RSS
 

Archiwum kategorii ‘Polscy podróżnicy’

Jerzy Adamuszek

22 cze

Jerzy Adamuszek to osoba nie tylko poprzez podróże spełniająca swoje marzenia, ale ktoś kto aktywnie uczestniczy w organizacji imprez sportowo-turystycznych, oraz integracji Polonii w Kanadzie. Urodził się w 1955r. w Kluczach k. Olkusza. Wychował na skraju pustyni Błędowskiej. Po ukończeniu geografii na Uniwersytecie Jagielońskim żeni się i wyjeżdża do Kanady. Jednak wcześniej zwiedza Polskę,  oraz Syberię Zachodnią.  Wyjazd do Kandy pozwala mu spełnić marzenia o podróżowaniu, jednak i tam trzeba na nie solidnie zapracować. Ima się różnych zajęć, ale w końcu udaje mu się znaleźć pracę jako geodeta, a później przy opracowywaniu map dla niewidomych. Po wyjeździe do Ameryki Pł. podróżowanie zaczął od dokładnego poznania tego kontynentu, z czasem zapuszczając się co raz dalej. Nie zapominając o organizowaniu imprez w Montrealu, w którym się osiedlił.

Ma trzy wpisy w Księdze Rekordów Guinnessa:

-samotny przejazd samochodem z Alaski poprzez dwie ameryki do Ziemi Ognistej trasę 23 527 km pokonał w 18 dni, 11 godzin, 45 minut.

Więcej na   http://wyprawy.onet.pl/10657,472,1305389,,,szalenczy_rajd_przez_obie_ameryki,ekspedycja.html

-Odkrycie, że Montreal jest największym w świecie miastem-wyspą, leżącym pomiędzy rzekami (252 km kw).

-Odkrycie najdłuższego w świecie transkontynentalnego połączenia wodnego, biegnącego przez Amerykę Północną z Zatoki Meksykańskiej do Morza Beauforta (10 682 km).

Niektóre wyprawy:

  • 1982 rowerem przez Góry Skaliste z Calgary do Victorii i z powrotem (2300 km);
  • 1996 z Montrealu do Nowego Yorku rowerem i kajakiem (600 km);
  • 1994 samotny rajd rowerowy po Kubie (1500 km);
  • 1994 wraz z trzema kolegami przejechał samochodem po krajach południowej części Afryki (około 10 000 km);
  • 1996 udział w rajdzie samochodowym GM „Aurora Vacation Challenge” (Detroit – Los Angeles 10 000 km);
  • 1999 i 2000 dwukrotnie uczestniczył w wyprawie sponsorowanej przez „National Geographic” – „To the sources of Amazon 2000”;
  • 1999 zdobył 2 wulkany w Ekwadorze: Cotopaxi i Cayambe;
  • 2004 członek wyprawy dżipami przez Australię (9000 km): „Strzelecki Traces Expedition 2004”;
  • 2005 zdobył najwyższy szczyt w Andach – Aconcagua 6961 m n.p.m.;
  • 2008 spłynął kajakiem Wisła (1059 km);
  • 2010 odbył 800 km pielgrzymkę, z Francji przez Pireneje do Santiago de Compostela w płn-zach Hiszpanii.
 

Tony Halik

10 cze

Postanowiłem opisywać polskich podróżników zaczynając od Tonego Halika. Wybór padł na Tonego, gdyż obecnie jestem na etapie czytania książki o dziwo jego żony i towarzyszki podróży Elżbiety Dzikowskiej (książka 4 tomy „Groch i kapusta”) . Z tej dwójko zaczynam od Tonego, gdyż nie ma już go między nami, a pani Elżbieta jest ciągle  w podróży.

Tony Halik, właściwie Mieczysław Sędzimir Antoni Halik ur. 24.01.1921 w Toruniu. Syn Zbigniewa i Heleny z domu Krasuckiej. Rodzice byli właścicielami majątków ziemskich Tupadło, a następnie Żabin. Pierwszą jego podróżą w wieku 14 lat był spływ tratwą jako flisak na trasie z Płocka do Wolnego Miasta Gdańsk. W Płocku uczył się w słynnej „Małachowiance” najstarszej szkole w Polsce. Gdy wybuchła II wojna światowa przez Rumunię i Francję dostał się do Wielkiej Brytanii, gdzie służył w Dywizjonie 201. Był dwukrotnie zestrzelony. Raz nad Kanałem La Manche, gdzie po kilku godzinach spędzonych w wodzie został wyłowiony nieprzytomny. Drugi raz nad Francją, gdzie schronienia udzieliła mu jego późniejsza żona Pierrette Andree Courtin (ślub 1946 rok). Po zestrzeleniu nad Francją w 1943 roku partyzanci pomogli mu poprzez Hiszpanie wrócić do Wielkiej Brytanii. To tam zaczął przygodę z dziennikarstwem pisząc artykuły podczas rekonwalescencji w Szkocji. Filmował samoloty, również te zestrzelone. Za swoje dokonania wojenne wielokrotnie odznaczony przez Polaków, Francuzów oraz Brytyjczyków. Po wojnie wysłany do Afryki, gdzie pracował jako budowniczy mostów i lądowisk. To tam zetknął się po raz pierwszy z kulturami i ludami pierwotnymi. W 1948 roku wraz z żoną wyemigrował do Argentyny, gdzie za pozwoleniem władz Polskich w 1952 roku przyjął obywatelstwo, które umożliwiało mu swobodne podróżowanie.  Tam zmienił jego trudne do wymówienia imiona na Antonio, które jego przyjaciele skrócili do Tony. Początkowo Pracował jako pilot, następnie jako fotograf w ekipie obsługującej Juana Perona – ówczesnego prezydenta.  Często wybierał się wraz z żoną w głąb dżungli, gdzie obserwował dziką przyrodę, oraz żyjące tam plemiona Indian. Po za pierwszy na poszukiwanie indiańskich plemion popłyną żaglówką, którą nazwał „Halikówka” po rzece Parana. Publikował w Life, Time and Life, Sport Magazine, oraz rozpoczął współpracę z NBC. To wtedy zaczęło się jego prawdziwe życie podróżnika, reportera. Przemierzał dżunglę poznając życie Indian, po jakimś czasie stając się jednym z nich otrzymując przydomek „Białego Indianina”. W tym czasie powstały książki „200 dni w Mato Grosso” i „Z kamerą i strzelbo przez Mato Grosso”. Najsłynniejszą podróż rozpoczął w 1957 roku wraz z żoną, jeepem i psem Wally’m. Pokonał 182624km od Ziemi Ognistej do Alaski. Podróż trwała 1536 dni i kosztowała 80000 dolarów. Podróż została opisana w książce „180000 kilometrów przygody”. W latach 60-tych był korespondentem NBC na Amerykę Łacińską, tam w 1974 roku poznał Elżbietę Dzikowską, która stała się nierozłączną towarzyszką jego podróży. W Polsce stworzyli programy, z których ich znamy „Tam, gdzie pieprz rośnie, Tam, gdzie rośnie wanilia” i „Pieprz i wanilia”. Halik i Dzikowska wraz z prof. Guillenem dotarli do legendarnej stolicy Inków Vilcabamby i jako pierwsi potwierdzili autentyczność tego miejsca. Ze swoich podróży przywoził maski, amulety,trofea myśliwskie, broń. Był również zapalonym żeglarzem, interesował się bojerami i tematyką ufo. Tony Halik zmarł 28.05.1998r. został pochowany na Cmentarzu Bródnowskim. Po śmierci trafił również do popkultury poprzez zwrot „Tu byłem Tony Halik” w  zabawny sposób ukazujący wyczyny podróżnika.

Gdzie można znaleźć podpis Tonego Halika:

  • W chińskich ciastkach z przepowiednią.
  • W stronach linkujących do tego hasła.
  • Pod warstwą szpachli na dużym fiacie.
  • Zamiast napisu „Palenie zabija”.
  • W zupie zamiast muchy.
  • Na ławkach w szkole.
  • Na odwrocie rachunku z biura podróży.
  • W lodówce.
  • Na kapselkach od Tymbarków.
  • W majtkach dziewicy.
  • Wszędzie, gdzie się da
  • Gdzie się nie da, też